Vegan Freak – o co chodzi weganom?

Jednych ta książka zachwyci, innych maksymalnie wkurzy. Jednych przekona jej radykalny ton, a innych wręcz przeciwnie – zniechęci. Autorzy są bezkompromisowi, przekonani o swoich racjach, a wykładają je wprost i bez ceregieli.  “Vegan Freak. Jak być weganinem w niewegańskim świecie” Boba i Jenny Torres to dowcipnie i z przytupem napisana książka o tym, dlaczego warto wyrzucić z diety mleko i mięso, a z szafy skórzane buty.  

Dowcipny ton…

Bob i Jenna Torres są weganami, mieszkają w Stanach Zjednoczonych, gdzie od lat promują i popularyzują swoją filozofię. Weganizm to według nich coś dużo więcej niż styl życia. To cała filozofia, zakładająca absolutną niezgodę na jakiekolwiek działania, które mogłyby powodować cierpienia zwierząt. Bezmięsna i beznabiałowa dieta jest tak samo ważna, jak sprzeciw wobec noszenia naturalnych skór i futer, testowania kosmetyków na zwierzętach czy wykorzystywania ich w celach rozrywki.

O tym wszystkim jednak Bob i Jenna Torres piszą w  “Vegan Freak. Jak być weganinem w niewegańskim świecie” lekkim tonem, z dystansem i humorem. Jakby zdawali sobie sprawę, że zwyczajowa nuda i patos tekstów wygłaszanych przez obrońców praw zwierząt raczej zniechęca do tej idei niż przyciąga. Zabawnie opisują swoje środowisko, wyróżniając w nim charakterystyczne typy: wegan-kucharzy, wegan-hipisów, wegan-polityków czy nieznośnych wegan-wariatów, którzy moralizują i wszystkich pouczają. Wyśmiewają eko-działaczy, nie oszczędzają poważnych organizacji (takich jak PETA), drwią z własnych rodzin i z siebie samych. Wszystko to sprawia, że ich książka może być bardzo atrakcyjna zwłaszcza dla tych, którzy dopiero zamierzają wejść na wegańską ścieżkę i nie mają pojęcia, jak to zjawisko ogarnąć. Książka Boba i Jenny bardzo im pomoże, dostarczając informacji podanych lekko i przystępnie.

…i skrajne wymagania

Ale ten żartobliwy sposób opowieści w  “Vegan Freak. Jak być weganinem w niewegańskim świecie” to tylko warstewka, która kryje poglądy bardzo zdecydowane, wręcz skrajne. I właśnie one mogą budzić sprzeciw niektórych. Autorzy piętnują wegetarianizm, twierdząc że rodzi on połowiczne decyzje konsumenckie, co tylko przyczynia się do cierpienia zwierząt. Piszą też, że ich losu nie poprawimy walką o większe klatki, lepsze warunki hodowli czy bardziej humanitarne metody uboju, zatem nie ma sensu zawracać sobie tym głowy. Jedynym słusznym wyborem jest weganizm i nie powinno się do niego dochodzić małymi kroczkami: wyrzucając z diety najpierw mięso, po jakimś czasie ryby, a jeszcze później mleko czy jajka. Należy zrobić to natychmiast, od razu, a nie wtedy, kiedy skończą się nam jajka w lodówce. A kiedy już się zdecydujemy, nie powinniśmy pozwalać sobie na najmniejsze odstępstwa. Weganinem się jest albo nie i nie ma od tego wyjątków.

Ten bijący z kart książki niemal fanatyczny zapał jej autorów może wydać się przesadzony. Ale z drugiej strony, czy od ludzi żyjących wyznawaną ideą nie oczekujemy pasji i pełnego zaangażowania? Bob i Jenny Torres mają ich aż nadto.

 

Tylko białko roślinne – Fern Green

Książka wydana w 2018 roku składa się na unikalną serię przepisów oraz związanych z nimi aspiracji kulinarnych. Ukazana nakładem wydawnictwa Buchmann może ułatwić życie niejednemu czytelnikowi zainteresowanemu dietą bogatą w białka roślinne poprzez zawarte w książce przepisy na gotowe przystawki, obiady czy kolacje. Jest to rodzaj lektury, która może doprowadzić odbiorcę do świadomego, zdrowego odżywiania.

Tylko białko roślinne jest gwarancją sukcesu w diecie?

Wszystkie propozycje dań sprowadzają się do ukazania dobrodziejstw ze stosowania diety roślinnej. Zysk ze spożywania roślin strączkowych jest ogromny, a za sprawą zderzenia się z książką Fern Green można sobie to uświadomić. Znajduje się w niej aż 66 przepisów podzielonych na cztery działy:

  • przekąski i przystawki
  • zupy i sałatki
  • dania główne
  • desery

Makroskładnik jakim jest tylko białko roślinne to bardzo istotny element diety, a dzięki różnorodności przepisów znajdujących się w książce możemy wzbogacić własny jadłospis, co niewątpliwie wpłynie na nasz tryb życia i zdrowsze funkcjonowanie. Pierwszy dział zawiera propozycje smacznych i kolorowych kąsków, które mogą towarzyszyć nam przykładowo w podróży. W ich skład wchodzi falafel, zielony hummus czy sajgonki. Natomiast zupy i sałatki zawierają mnóstwo warzyw strączkowych oraz nasion, z których można przygotować przepyszne dania. Do tych lekkich, strawnych i sycących potraw należy czerwona soczewica, sałatka Majów czy chociażby Crostini z tofu. Dania główne uwzględnione przez autorkę to stek sojowy z fasolką, szaszłyki warzywne oraz wiele innych przepisów opartych na białkach pochodzących z różnorodnych roślin. Najbardziej ciekawe mogą dla wielu okazać się desery. Ciasto czekoladowe z ciecierzycą, czekoladowe brownie oraz dużo innych przysmaków w połączeniu z ilustracjami mogą skusić wielu czytelników.

Roślinne ukojenie dla każdego

Z pewnością każdy smakosz znajdzie w niej coś dla siebie. Przepisy bogato zilustrowane nie są trudne do przygotowania. Przepyszne przekąski oraz dania główne mogą sprawić wiele radości w trakcie realizacji, jak również nasycenie po skonsumowaniu. Autorka podaje na tacy gotowe przepisy, które mogą trafić zarówno do amatorów, jak i do gustujących od dawna w diecie bogatej w tylko białko roślinne. Wszystko, co jest zawarte w książce z pewnością zainteresuje osoby, które chcą zrezygnować z produktów mięsnych lub je ograniczyć poszukując jego zdrowego zamiennika. Sięgając po książkę Fern Green sprawimy przyjemność nie tylko sobie, ale również będziemy mieć szanse na zaskoczenie znajomych jak zdrowe i smaczne potrawy możemy przyrządzić. Ponadto informacje są tak sprecyzowane, iż na każdej stronie znajduje się szczegółowa adnotacja o ilości białka zawartego w porcji każdej potrawy.

 

Weganizm daje moc, czyli moc diety roślinnej

Dieta oparta wyłącznie na roślinach może się wydawać nazbyt restrykcyjna. Zwłaszcza z perspektywy osoby, która dotychczas żywiła się gotowymi produktami, pełnymi cukru, soli, skrobi i konserwantów. Jednak weganizm powoli, aczkolwiek systematycznie zyskuje na znaczeniu. Na rynku właśnie pojawiła się książka, która pomoże w przyswojeniu jego zasad. A przede wszystkim jest cennym wsparciem w zrozumieniu, dlaczego warto zrezygnować z jedzenia mięsa.

“Weganizm daje moc” – książka nie tylko dla wegan

O słabej jakości wielu współczesnych produktów spożywczych mówi się coraz więcej. Analizowana jest z uwzględnieniem różnych kryteriów, najczęściej jako puste kalorie i źródło problemów ze zdrowiem. Kolejne analizy pokazują, jak bardzo tego rodzaju żywność oddala współczesnych ludzi od prawidłowego odżywienia organizmu. Zamiast dostarczać mu wartościowego budulca i zmniejszać poziom wewnętrznego stresu, miliony ludzi na świecie każdego dnia zajadają się żywnością, która im szkodzi. Brendan Brazier jest sportowcem i autorem książki “Weganizm daje moc”. Na wstępie warto zaznaczyć, że dieta wegańska nie sprawdzi się w przypadku każdego człowieka. Do wspomnianej publikacji warto jednak zajrzeć w ramach wprowadzania do swojego jadłospisu większej ilości warzyw i owoców czy rezygnowania z żywności przetworzonej. Na tym z kolei skorzysta każdy, bez względu na wiek, stan zdrowia czy prowadzony tryb życia.

Ciekawe przepisy

Większy udział roślin w diecie człowieka przekłada się na wzmocnienie jego organizmu. Obniża poziom kortyzolu, zmniejsza stan zapalny i jest nieodzowny w przypadku osób uprawiających sport. Nie tylko zawodowców, ale również amatorów aktywności fizycznej. Brendan Brazier przedstawia w “Weganizm daje moc”. mnóstwo interesujących pomysłów na dania, dzięki którym:

  • wzmocni się swój organizm,
  • wspomoże się regenerację,
  • można się naprawdę odżywić,
  • dostarczyć tkankom cennych składników do odbudowy.

Weganizm to alternatywa

Proponowane przez niego rozwiązania są ciekawą alternatywą dla dobrze znanej żywności typu fast food, gotowych dań, słodyczy i diety opartej na znacznych ilościach skrobi. Autor “Weganizm daje moc” nie zachęca do restrykcyjnego odejścia od wszystkich znanych sobie smaków. Sam przyznaje, że jego droga do weganizmu była długa i kręta. Teraz po prostu skupia się na promowaniu zdrowego trybu życia, a świadome odżywianie pełni w nim kluczową rolę. Pomaga też sportowcom, którzy podobnie jak on kiedyś zmagają się z nieskuteczną regeneracją organizmu. Ta ostatnia rzutuje na ograniczenie wyników sportowych. Bez odpowiedniego wsparcia w postaci wartościowego jedzenia, zarówno ciało jak i psychika człowieka odmawiają posłuszeństwa